GALERIA STATYCZNYCH PRZEINACZEŃ,
Druga edycja rysunków prezentowanych w ramach ostentacyjnego ekshibicjonizmu sieciowego,
czyli autoreklama bez żadnej krytycznej refleksji i bez żadnego umiarkowania.
Rysunki wykonane przy pomocy różnych narzędzi, pod  (czasem silnym) wpływem różnych sytuacji ,,życiowych",
przy różnym natężeniu świadomości, przy okazji jakichś innych okazji.
Obrazki przeznaczone dla szpiegów własnej jaźni, dopasowujących własne parametry do napotkanej rzeczywistości,
oraz dla tych, którzy nie mają akurat nic innego do roboty.
Albowiem ,,dziwny jest świat widziany oczyma wariata, w jego spojrzeniu normalny człowieku nie poznał byś wcale świata"

Poniżej pięć obrazków z poprzedniej edycji + komentarz

OPERATOR NIEWIADOMEJ

Obrazek psycho-patologiczny, maniakalno-podmokły
na ostrym szprynglu (faza druga), forma ulubiona przez
egzaltowane heroiny trzeciej klasy, którym wszystkie
psychiczne nieszczęścia najwyższą formą geniuszu
artystycznego się wydają, i którego owoce konsumują
z najwyższą, kosmiczną wprost rozkoszą.
Prawdziwy tytuł
STEFAN DAJ CARO obrazek
poświęcony wszystkim prawdziwym wariatom świata,
wyłączając ostrą demencję, stany warzywnicze
nie rokujące, oraz pozerów udających lekkiego
schyzia w celu zrobienia lepszego wrażenia
na paniach.
Szczególnie zaś poświęcony Henrykowi K.
zbieraczowi zabawnych historii.


 

OCZYWISTOŚCI ZAGINIONE

A gówno tam zaginione, zwyczajne dymanie publiki dla
wywołania większego wrażenia, przy pomocy egzotycznych
zestawień słownych.
Zwyczajne chamstwo pod maską fałszywej wytworności.
W rzeczywistości chodzi o wspomnienie szkolnego kibla
z dawnych czasów, do którego autor zmuszony był wpadać
od czasu do czasu, drżąc przed ,,straszakami”, gryząc zęby
w bezsilnej złości, bez taty i mamy.
Prawdziwy tytuł nie istnieje dla tego obrazka, nie jest
też nikomu poświęcony, no może tym niegdysiejszym
,,straszakom”, którzy dziś dziadami zmurszałymi są,
o ile żyją jeszcze.

OCEAN

Obrazek przedstawia traumatycznie rozwarstwione ego
nikomu nieznanego latarnika morskiego, który zszedł z
wysokości by zażyć 25 tabletek veronalu, co jak mniemał
pozwoli mu przezwyciężyć nieśmiałość do płci przeciwnej,
następnie ożenić się bogato, by w końcu umrzeć z nudów
za jakie dwa tygodnie…
Tymczasem nad latarnikiem zawisł mosiężny dzwonek,
Który dzwonił pięknie, a najpiękniej na podwieczorek.
Obrazek poświęcony przez Pifla
Prawdziwy tytuł AUREA BOREALIS, ładny , ale za to
nic nie mówiący.
Tytuł ma sugerować klasyczne wykształcenie autora,
lub jakieś inne nadzwyczajne cechy, których w rzeczywistości
nie posiada.

SŁOŃCE TRAVIATA & ΠVO

Autor bardzo państwa przeprasza, ale do tego
obrazka pasuje jedynie ,,Szeherezada" op. 35
Rimskiego-Korsakowa,a w szczególności ,,Morze i
okręt Sindbada", largo e maestoso. Nie należy tego
mylić z zespołem Korsakowa, bo to jest całkiem
inna historia.
Ze względu na znikomość przestrzeni nie można
dołączyć ilustracji dźwiękowej, bardzo szkoda.
Obrazek opowiada o przeżyciach gastrycznych
pewnego artysty, po spożyciu śledzika w
bufecie kolejowym, w Kocmyrzowie.
Nie trzeba dodawać że śledzik nie był pierwszej,
a nawet drugiej świeżości, bo gdyby był
świeży, to co to by była za historia?
Całość dedykowana Boyowi Żeleńskiemu i
nieznanemu z nazwiska twórcy lokówki do
włosów w nosie.

AKOMODACJE ŻAGIELKÓW

Akomodacje żagielków, monument poświęcony
odkrywcom lądów nieznanych, głównie za
pomocą ognia i miecza te lądy odkrywających,
a także innym zdyscyplinowanym mordercom
z biciem w dzwony…
Kobiety wyrżnąć, mężczyzn zgwałcić, złotem
nakarmić króla, który jadem zionie, wiecznie
niesyty wszelkiego bogactwa…
Ten niezwykle nieestetyczny fragment
wymyślono podczas konsumpcji parówek
w sosie pomidorowym, z odrobiną tobasco.

A, taki miał być przyjemny nastrój po podwieczorku
panie Stanisławie.
 

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ GALERII STATYCZNYCH PRZEINACZEŃ